Kotleciki „moc warzyw”

Kotleciki „moc warzyw”

with 2 komentarze

Najlepsze w tym przepisie jest to, że prawie wszystkie składniki mają długi termin przydatności, więc może okazać się przydatny w tych czasach zarazy 😉 Świeżą paprykę można ewentualnie zamienić na suszone pomidory, jarmuż można pominąć.

PS. A czy pobrałaś/eś już z mojej strony bezpłatne checklisty zakupów?              ➡️Checklista miesięczna to produkty z długim terminem przydatności, które warto zakupić w większej ilości i mieć zawsze pod ręką, aby nawet bez planowania posiłków móc w każdej chwili przygotować coś zdrowego do jedzenia. ➡️Checklista tygodniowa na sezon zimowy – to produkty świeże, które trzeba uzupełniać średnio raz w tygodniu.
➡️Checklisty i przemyślane zakupy pomogą Ci oszczędzić czas, energię i pieniądze… POBIERZ TUTAJ:
https://www.dziecizdrowoodzywione.pl/wybierz-swoja-opcje/

checklisty zakupów

.

A teraz o kotlecikach. Dzieci chętnie biorą je w rękę i jedzą jak placki 🙂 Ale zdecydowanie najlepiej smakuje razem z sosem pomidorowym. Jest to danie już kompletne i dobrze zbilansowane, niepotrzebny dodatek bułki czy ziemniaków, bo zawierają kaszę. Warto je natomiast zjeść w towarzystwie surówki np. z kiszonej kapusty.

Składniki na 4-5 porcji:

  • soczewica zielona sucha – 1/2 szklanki (można użyć gotową z puszki).
  • kasza jaglana sucha – 1/2 szklanki
  • groszek zielony (mrożony) – 3/4 szklanki
  • cebula – 1 duża lub 2 małe
  • czosnek – 1 ząbek
  • papryka czerwona – 1 sztuka
  • jarmuż – 3 średnie liście  (może być też świeży szpinak – 1 duża garść)
  • mąka jaglana lub inna – 3 łyżki
  • curry – 2 łyżeczki
  • sól
  • oliwa z oliwek lub olej rzepakowy

Składniki na sos pomidorowy:

  • czosnek – 1 ząbek
  • oliwa z oliwek/masło – 2 łyżki
  • passata pomidorowa – 2 szklanki
  • syrop klonowy lub miód – 1 łyżeczka
  • sól – duża szczypta
  • oregano lub kolendra

Wykonanie kotletów:

  1. Kaszę i soczewicę wrzuć do dużego garnka i przepłukaj kilka razy zmieniając wodę. Dodaj 3,5- 4 szklanki wody, zagotuj, a potem gotuj na wolnym ogniu ok. 20 minut. (Jeśli używasz gotowej soczewicy z puszki to przepłukaj i ugotuj samą kaszę w 1 i 1/4 szklanki wody.). Posól pod koniec gotowania. Soczewica i kasza powinny wchłonąć prawie całą wodę. Odstaw do przestygnięcia.
  2. W międzyczasie posiekaj cebulkę w małą kostkę, posiekaj lub wyciśnij czosnek, pokrój paprykę w kostkę.
  3. Zeszklij cebulkę i czosnek na 3 łyżkach oliwy lub oleju, następnie dorzuć paprykę, pomieszaj i po chwili dodaj groszek. Podsmażaj delikatnie na wolnym ogniu przez ok. 10 minut aż groszek będzie miękki, czasem zamieszaj, a potem zdejmij z ognia i zostaw do przestygnięcia.
  4. W międzyczasie zalej jarmuż wrzątkiem na 2 minuty, a następnie usuń grubsze łodygi i pokrój na cienkie paseczki. Jeśli używasz szpinaku to nie musisz go zalewać wrzątkiem tylko drobno posiekaj.
  5. Na dużą blachę połóż papier do pieczenia. Rozgrzej piekarnik na 180 st. C. Do małej miseczki nalej 2-3 łyżki oleju.
  6. Kaszę z soczewicą zblenduj na gładką masę ręcznym blenderem, dodaj podsmażone warzywa, a następnie zblenduj lekko, już nie na gładko.
  7. Dodaj posiekany jarmuż/szpinak, mąkę, curry, ewentualnie dosól. Wymieszaj wszystko dokładnie dłonią, a następnie dużą łyżką nakładaj masę na blachę, w niewielkich odstępcach formując coś na kształt małych kotletów. Masa jest klejąca i niezbyt zwarta, nie wychodzą ładne kulki, ale w ogóle się tym nie przejmuj.
  8. Posmaruj każdego kotleta olejem maczając palce w miseczce z olejem i jednocześnie uklepuj kotlety.
  9. Piecz przez około 20 minut.

Wykonanie sosu: 

Posiekaj czosnek i podsmaż na oliwie, aż zacznie pachnieć. Dolej passatę pomidorową i podsmażaj około 5 minut. Pod koniec dodaj łyżeczkę miodu/syropu, przyprawy i wymieszaj.

Do powstania tego przepisu zainspirował mnie podobny przepis na „Klopsy z soczewicy i warzyw” z książki Magdy Gembackiej „Więcej warzyw”, którą bardzo Wam polecam.

PODZIEL SIĘ!
  • 48
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    48
    Udostępnienia

2 Responses

  1. Ania
    | Odpowiedz

    Te kotleciki naprawdę mają moc 🙂 po raz kolejny zniknęła z talerza cała porcja:)i nawet „to zielone” nie przeszkadza 🙂

    • Magdalena Ciężkowska
      | Odpowiedz

      Aniu nawet nie wiesz jak bardzo mnie to cieszy! Moja motywacja do działania w takich chwilach rośnie. Dzięki za ten komentarz :-*

Leave a Reply